Wyobraź
sobie, że gdzieś we Wszechświecie mieszka Twórca. I jak myślisz? Czy Wielki
Twórca się myli? A zdziwi cię jeśli powiem że tak?
Zanim
powstało cokolwiek, nawet ciemność, Twórca był zaledwie drobnym tworem energetycznym,
który dryfował w Chaosie. Pochłaniał kolejne Źródła by uformować samego siebie.
Gdy tego dokonał, przybrał powłokę idealną. Zaopatrzoną w dwie nogi, ręce,
dwoje oczu i wszystkie inne narządy które ty dzisiaj poznajesz na lekcjach
biologii.
Wtedy
też Twórca postanowił uczynić stworzenie, które będzie jego odbiciem, które
będzie mu pomagać i dotrzymywać towarzystwa w kreowaniu Wszechświata.
Z
energii więc powstał Zły. Byt, który pomimo bycia idealnym w oczach Twórcy,
miał jedną poważną wadę. Nie miał uczuć.
I
tak oto została oddana w ręce Złego moc, która była w stanie zniszczyć samego
Twórcę, chociaż on sam nie zdawał sobie z tego sprawy.
Pewnego
razu Zły uczynił coś, co zmieniło świat. Stworzył pierwszą we Wszechświecie
broń, którą zabijał lub niszczył nieudane twory.
Kiedy
to zobaczył Wielki, odebrał Złemu broń, zniszczył ją i zamienił go w Czarne
Dziury, w których później sam zamieszkał.
W
ten właśnie sposób, uczyniono nas zabłąkanymi w świecie. Mamy prawo by
popełniać błędy, ale później musimy je naprawić. Postępować tak jak sam Twórca
Wszechświata, który miał w sobie na tyle dużo skruchy by uderzyć się w pierś i
przyznać nam wszystkim, że i on się pomylił.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń