sobota, 22 sierpnia 2015

Legendy Pustego Świata: Bajania Inżynierów, Przypowieść Pierwsza

Wyobraź sobie, że gdzieś we Wszechświecie mieszka Twórca. I jak myślisz? Czy Wielki Twórca się myli? A zdziwi cię jeśli powiem że tak?
Zanim powstało cokolwiek, nawet ciemność, Twórca był zaledwie drobnym tworem energetycznym, który dryfował w Chaosie. Pochłaniał kolejne Źródła by uformować samego siebie. Gdy tego dokonał, przybrał powłokę idealną. Zaopatrzoną w dwie nogi, ręce, dwoje oczu i wszystkie inne narządy które ty dzisiaj poznajesz na lekcjach biologii.
Wtedy też Twórca postanowił uczynić stworzenie, które będzie jego odbiciem, które będzie mu pomagać i dotrzymywać towarzystwa w kreowaniu Wszechświata.
Z energii więc powstał Zły. Byt, który pomimo bycia idealnym w oczach Twórcy, miał jedną poważną wadę. Nie miał uczuć.
I tak oto została oddana w ręce Złego moc, która była w stanie zniszczyć samego Twórcę, chociaż on sam nie zdawał sobie z tego sprawy.
Pewnego razu Zły uczynił coś, co zmieniło świat. Stworzył pierwszą we Wszechświecie broń, którą zabijał lub niszczył nieudane twory.
Kiedy to zobaczył Wielki, odebrał Złemu broń, zniszczył ją i zamienił go w Czarne Dziury, w których później sam zamieszkał.

W ten właśnie sposób, uczyniono nas zabłąkanymi w świecie. Mamy prawo by popełniać błędy, ale później musimy je naprawić. Postępować tak jak sam Twórca Wszechświata, który miał w sobie na tyle dużo skruchy by uderzyć się w pierś i przyznać nam wszystkim, że i on się pomylił. 

1 komentarz: