piątek, 28 sierpnia 2015

Trzecia Kropla: Energia zwrotna, Niekończący się Chaos

Trzecia Kropla: Energia zwrotna, Niekończący się Chaos

Od początku wiedziałem że aby stworzyć idealny świat, musi się w nim znajdować tyle dobra, co zła. Cierpienie i negatywne emocje są potrzebne każdej istocie żywej. Dzięki temu ma o co walczyć i żyje w jakimś celu. Gdyby ustanowić świat pozbawiony zła, wszyscy staliby się leniwi i nijacy, a nie można pozwolić istocie odejść w nijakość ponieważ wtedy na pewno zostanie zapomniana i zniknie.
Dlatego też pewnego dnia postanowiłem stworzyć dwie nowe nacje. Anioły i Demony.
Tak oto powstali Demon Deius i Anioł E’angel.
Jednakże nie było to, to o co mi chodziło ponieważ oboje byli w miarę dobrymi stworzeniami. Nieważne jak bardzo bym nie próbował, nie dało się Deiusa uczynić złem w czystej postaci. Wtedy zrezygnowany zacząłem eksperymentować. Chciałem aby te stworzenia mnie znienawidziły. Aby coś w nich ruszyło. By tego dokonać, odebrałem E’angelowi głos a Deiusowi wręcz odwrotnie. Dałem bardzo niski, charczący i wręcz straszny wokal.
W myśl rozpoczęcia pomiędzy nimi wojny podarowałem E’angelowi miecz.
Jednak nawet po tym wszystkim nie udało mi się ich skłócić. Nie potrafiłem po prostu.
Stwierdziłem że nie warto nic z tym robić. Zostawiłem ich w spokoju w nadziei że może jednak po jakimś czasie, uda im się znaleźć coś co ich poróżni.
Czas zrewidował mój pogląd, bo nie dość że się nie pokłócili, to znaleźli wspólny cel. Tym celem było utrzymanie w ryzach Chaosu, ale może po prostu opowiem dokładnie jak to się stało.
Pewnego razu, kiedy siedziałem rozmyślając nad tym co by zrobiłby udoskonalić mój model planety, wokół mnie zaczęła się wytrącać Energia która sprawiała że każda z planet zmieniała się w nią. Wyglądała jak galaretowata substancja, pochłaniająca wszystko na swojej drodze. Miała kolor szary.
Okazało się, że gdy energia dotarła do Martyny, pochłonęła jej dłoń. Rzuciłem się więc aby szybko przenieść tę Energię w inne miejsce, zanim ta zniszczy wszystko.
Udało mi się z wielkim trudem zaszyć ją głęboko w Powłoce Wszechświata. Wtedy też naprawiłem dłoń Martynie i odbudowałem wszystko co pożarła masa.
Nagle okazało się że w moim Wymiarze znajduje się znowu tyle samo tejże substancji.
Nie miałem jednak wtedy na tyle sił, aby znowu zaszyć tę energię w utworzonym dla niej wymiarze. Na szczęście tym razem ukryłem moje stworzenia przed tą energią.
Rozpaczałem.
Nie wiedziałem co robić.
Oto miał nadejść mój koniec.
Raptem, wyskoczył przede mnie Deius i zaczął krzyczeć potwornie na tę substancję, a ona powoli się cofała. W jego dziele wtórował mu E’angel, machając mieczem z pasją. Udało im się w końcu zapędzić Energię w najcieńszą z Błon Międzywymiarowych. Tam też ostatkiem sił utworzyłem przejście pomiędzy Wymiarami i przeniosłem Energię do Wymiaru pod Wymiarami.
Tak właśnie narodziło się pojęcie Chaosu. Energii  wtórnej, która jest wypadkową procesu Twórczego. Za każdym razem kiedy zostaje coś stworzone, wytrąca się właśnie ta Energia. Ma ona za zadanie przemianę czegoś co powstało z Energii, w Chaos. W coś czego już później nie można z powrotem zamienić w cokolwiek.
Po tym incydencie, doszedłem do wniosku że należy Chaos zamknąć w jednym Wymiarze. Nazwałem go Złotą Klatką i umieściłem w nim nieme Anioły i krzykliwe Demony, aby strzegły Chaosu i za wszelką cenę nie pozwoliły się mu wydostać.
Na dnie i przy wierzchu wymiaru pod Wymiarami, uczyniłem miejsca w których rodziły się Anioły i Demony, aby nigdy im nie zabrakło sił. Dałem im również specjalne przejście, dzięki któremu te stworzenia mogły przechodzić bezpiecznie do nieskończonej wersji zwykłego świata. Do Wymiaru Niekonwencjonalnego. Dzięki temu, jeśli któryś z nich byłby zmęczony lub zrezygnowany, mógłby przejść w zupełnie inne, spokojne miejsce by tam spocząć do końca Czasu, lub wrócić po jakimś czasie i dalej bronić Wszechświata.
Po tym wszystkim co się stało, powieliłem istoty z Wymiaru pod Wymiarami i umieściłem je także w głównym świecie. Tam, sprawiłem że wszystko co uczynią Demony w stosunku do ludzi będzie im odbierało siły, więc aby przeżyć będą musiały odbierać ludziom Energię życiową.

W ten sposób poróżniłem uczynki w Pustym Świecie. Tak uczyniłem balans. Nie ma w świecie istot tylko złych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz